Stopnie trudności tras turystycznych

Stopnie trudności tras turystycznych

Damy tu radę? – Pytaliśmy na początku naszej przygody z wędrowaniem w terenie, gdy nie mieliśmy odpowiednich nart, a o fokach właściwie tylko słyszeliśmy. Dziś pytamy ciut inaczej: czy w tych warunkach damy radę podejść i bezpiecznie zjechać? Zobaczcie naszą klasyfikację trudności tras turystycznych.

Na początku niezbędne wyjaśnienie: nasza ocena zakłada względnie dobre warunki śniegowe i atmosferyczne. Za każdym razem zastanawiamy się, czy na trasie poradzi sobie średniozaawansowany narciarz. (Uwaga: umiejętności konieczne w terenie różnią się w pewnym stopniu od umiejętności na przygotowanej trasie.) Bierzemy pod uwagę m.in. stromiznę, czy podczas zjazdu jest miejsce na zrobienie pługu oraz jaki sprzęt najlepiej się sprawdzi.

TRASY ŁATWE – bezpiecznie pokona je nawet początkujący narciarz, który narty biegowe miał na nogach tylko kilka razy. Jest tam szeroko, płasko, nie ma eksponowanych i niebezpiecznych miejsc.

TRASY ŚREDNIE – wymagają umiejętności skręcania za pomocą płużenia i przestępowania, dużej stabilności w poruszaniu się na nartach w zróżnicowanych warunkach terenowych i śniegowych (czyli trzeba czuć się pewnie na nartach zawsze i wszędzie), umiejętności oceny własnych sił podczas planowania wędrówki, a niekiedy także umiejętności orientacji w terenie z wykorzystaniem map.

TRASY TRUDNE – może pokonywać wyłącznie osoba, która bardzo dobrze opanowała powyższe umiejętności, przydać może się też dobre opanowanie innych form skręcania w „przykrym terenie”, jak telemark czy technika alpejska; konieczny jest także specjalistyczny sprzęt, taki jak narty backcountry (z krawędziami) oraz foki.

TRASA NIEBEZPIECZNA – czasami przy opisie tras podajemy też taką informację. Robimy tak szczególnie wtedy, gdy szlak wiedzie stromym, potencjalnie lawiniastym zboczem albo w eksponowanym terenie, gdzie chwila nieuwagi może skończyć się wypadkiem. Pamiętajmy też, że to, co ze skiturowego lub pieszego punktu widzenia może wydawać się łatwe, na backcountry może być już walką o przetrwanie.

Jest to wyłącznie subiektywna ocena trudności tras, za którą nie ponosimy odpowiedzialności. Ostateczna ocena trasy należy do samego narciarza. Pamiętajcie jednak, że w trudnych warunkach śniegowych (np. oblodzenia czy bardzo głęboki świeży puch) nawet łatwa trasa (jak z Brzezin do Murowańca) może stanowić dla mniej wprawnego narciarza duże wyzwanie. Niesłychanie ważnym czynnikiem, decydującym zimą o trudności i niebezpieczeństwie drogi narciarskiej w górach, to poetycznie tak zwana aura, co w gwarze tatrzańskiej zwie się: mrozem, dujawicą, kurniawą lub słońcem – pisał Józef Oppenheim w Szlakach narciarskich Tatr Polskich (wyd. 1936) i dodawał: Stopień trudności danej drogi narciarskiej jest więc teoretycznie bardzo trudny do określenia. Zależy bowiem w stu procentach prawie od jego królewskiej mości śniegu i jej wysokości pogody. Te słowa każdy narciarz powinien wziąć sobie głęboko do serca. Od siebie dodamy jeszcze jedną radę: czasem lepiej schować do kieszeni narciarską butę i po prostu odpiąć narty, gdy czujemy, że nie damy rady.