„Przewodnik przyrodniczy po Tatrach Polskich” Tomasza Skrzydłowskiego

„Przewodnik przyrodniczy po Tatrach Polskich” Tomasza Skrzydłowskiego

Na początku patrzy się pod nogi. Drżą przed zjazdem Doliną Kościeliską, plączą się przy pochodzeniu jodełką z Brzezin do Murowańca. Później, gdy na nartach nabierzemy pewności, przychodzi czas na podniesienie wzroku i przyjrzenie się światu. Warto sięgnąć wtedy po Przewodnik przyrodniczy po Tatrach Polskich Tomasza Skrzydłowskiego, który nazywam książką pierwszej ciekawości.

Pięknie wydany, kolorowy, przemyślany i – co dopełnia jego zalet – napisany prostym, ciekawym językiem. Nie jest to najlżejszy przewodnik (wagą nieznacznie przewyższa przewodniki Józefa Nyki), ale warto, jeśli znajdziecie trochę miejsca, spakować go do plecaka. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, odpowiada na prawie każde pytanie laika, które może pojawić się podczas wędrówki. Skąd na kapliczce w Dolinie Kościeliskiej wzięły się górnicze emblematy? Dlaczego przy drodze do Morskiego Oka drzewa takie uschnięte i nieuprzątnięte? Co to za bezimienny krzyż minęliśmy w drodze na Rówień Waksmundzką? Czy to niedźwiedzie łapy odciśnięte na śniegu i dlaczego krokusy umiliły sobie akurat polany w Dolinie Chochołowskiej? Wiedza autora jest imponująca; godna podziwu jest też jego umiejętność zwięzłych, klarownych opisów. Do tego przeróżne ciekawostki i smaczki ze świata przyrody – wszystko to sprawia, że przewodnik czyta się jak pasjonującą opowieść, która w dodatku rozbudza ciekawość i każe baczniej przyglądać się światu. Nawet jeśli w czasie naszych zimowych wędrówek wiele cudów przysypanych jest śniegiem.

Całość podzielona została na dwadzieścia osiem szczegółowych opisów tras (łącznie z wariantami jest ich pięćdziesiąt siedem). Każdy opatrzony jest mapką z przebiegiem szlaku oraz jego przekrojem, dzięki czemu łatwo można zorientować się w czekających przewyższeniach. Na nartach backcountry możemy zrobić dość niewielką część proponowanych wycieczek, mniej więcej do górnej granicy lasu, co daje dwadzieścia wariantów (na biegówkach raptem kilka). Czasem będzie to jedynie fragment opisanej trasy, czasem, jak w przypadku Drogi pod Reglami – cała. Wszystko zależy od warunków, naszych narciarskich umiejętności i wyposażenia. Trzeba pamiętać, że szlaki, na których w lecie radzą sobie nawet turyści w japonkach, w zimie bywają wymagające, a niejednokrotnie niebezpieczne. W tekście głównym, poświęconym przede wszystkim występującej w okolicy faunie i florze, odsyłacze prowadzą do ponad stu trzydziestu ramek tematycznych, które – co tu kryć – są moją ulubioną częścią przewodnika. Przeczytamy w nich m.in. o tragicznej historii niedźwiedzicy Magdy, dlaczego nie należy dokarmiać łakomie spoglądających na nasze kanapki orzechówek, w jaki sposób przebiega przebudowa lasu, jakiego płaza widziano na Gerlachu i kogo chciano pochować na Giewoncie. Poznamy historię ośrodka przemysłowego w Kuźnicach, dowiemy się, dlaczego świerki są podatne na uszkodzenia przez wiatr i nauczymy rozpoznawać czystość powietrza na podstawie porostów. Na końcu znajdziemy przejrzysty Atlas roślin tatrzańskich, z którego użytek zrobimy oczywiście dopiero po zimie. Całości dopełniają przepiękne fotografie, ilustrujące opisywane zagadnienia i zupełnie zachwycające tatrzańskie widoki.

Przewodnik, wydany przed pamiętnym halnym z grudnia 2013 roku, nie odnotowuje siłą rzeczy olbrzymich przekształceń w krajobrazie poczynionych przez ów niszczycielski wiatr. Warto o tym pamiętać, czytając opisy tras, szczególnie u wylotu dolin w Tatrach Zachodnich. Patrząc na ogołocone z drzew przestrzenie, wspomnijmy słowa Pawła Skawińskiego, poprzedniego dyrektora TPN-u, który w kwartalniku „Tatry” tak pisał o halnym: Pogódźmy się z tym, że widoki w Tatrach są zmieniającymi się dynamicznie obrazami. To taka wielka galeria sztuki. Tomasz Skrzydłowski w swoim Przewodniku przyrodniczym uczy zaś rozumieć (i szanować) prawa rządzące przyrodą w tym najpiękniejszym zakątku Polski.

Na koniec dobra wiadomość. Przewodnik przyrodniczy po Tatrach Polskich można kupić w sklepie internetowym TPN-u lub w Punkcie Informacji Turystycznej TPN przy rondzie kuźnickim w Zakopanem.

DSC_7628