Nocne biegówki już nie na Równi Krupowej. Nie chcemy się truć.

Nocne biegówki już nie na Równi Krupowej. Nie chcemy się truć.

Mdłości, drapanie w gardle, zawroty głowy, kaszel. A wszystko po zaledwie 40 minutach na Równi Krupowej. Z obawy o zdrowie i w proteście przeciw katastrofalnej jakości powietrza na Podhalu odwołujemy do końca zimy cowtorkowe Nocne biegówki.

Lubimy trasę biegową na Górnej Równi Krupowej w Zakopanem. Niewiele jest miast na świecie, w których w samym centrum można biegać na nartach. Niewiele jest tras w miastach z takim widokiem na góry. Cenimy panią Zofię Kiełpińską z Urzędu Miasta Zakopane, która wystarała się o tę trasę, dba o to, by była przygotowana i którą czasem krew zalewa, że nieświadomi lub złośliwi niszczą wyratrakowany ślad. Ale nie chcemy umierać młodo.

Dym z komina i spaliny

Od trzech miesięcy co rano dostajemy na skrzynkę mailową taką prognozę: Dzisiaj, jutro i pojutrze na obszarze Zakopanego zanieczyszczenie powietrza pyłem PM10 może przekroczyć poziom dopuszczalny. Nie należy przebywać na otwartym powietrzu zbyt długo. Dotyczy to zwłaszcza kobiet w ciąży, dzieci i osób starszych oraz chorych na astmę, choroby alergiczne skóry, oczu i choroby krążenia. Nie ma tu mowy o rakotwórczym benz(o)apirenie, który cichutko ulatnia się z kominów domów, w których pali się niskiej jakości ekogroszkiem, mułem i miałem węglowym, wilgotnym drewnem a czasem śmieciami. Nie ma o dwutlenku azotu, który wydobywa się z rur wydechowych samochodów, a Rówień Krupową otaczają i czteropasmowe Aleje 3 Maja, i ruchliwa ul. Kościuszki. O ile w ciągu dnia jeszcze nie ma największej tragedii, o tyle po zmroku smród na trasach jest nie do wytrzymania. Szczególnie jeśli wiesz, co wdychasz. I jeśli zdajesz sobie sprawę, że każdy głęboki oddech podczas biegu, który miał być dla zdrowia, truje.

Co dalej z Nocnymi biegówkami

Nocne biegówki to impreza towarzyska i rekreacyjna. W ciągu dwóch sezonów poznaliśmy wspaniałych ludzi. Niektórzy przy nas pierwszy raz przypięli biegówki, zrobili chwiejne kroki, zaliczyli pierwsze upadki i zakochali się w tym sporcie. Rezygnując z biegania na Równi Krupowej, nie chcemy rezygnować z cotygodniowych spotkań.

Nie na każdej trasie na Podhalu jest źle. Czystym powietrzem można cieszyć się na nowej i pięknej trasie z Obidowej na Turbacz. Położone wysoko i z dala od domów trasy biegowe w Białce Tatrzańskiej pozwalają głęboko oddychać i odtruć się z tego, co nawdychamy się, jadąc do Białki i przez Białkę Tatrzańską. Jest wreszcie otoczona laskiem zakopiańska trasa Centralnego Ośrodka Sportu, gdzie jakość powietrza (na razie) pozwala spokojnie trenować. To właśnie na trasy w COSie będziemy chcieli przenieść od przyszłego sezonu Nocne biegówki. Wokół oświetlonego lodowiska poprowadzona jest łatwa trasa biegowa, na której poradzą sobie zupełnie początkujący. Pętelka nie jest duża, ale niezdeptana, oświetlona i w zupełności wystarczy na nocne bieganie. Mamy nadzieję, że władze COSu życzliwie podejdą do naszego pomysłu.

Mówimy dość!

Z Równi Krupowej korzystają nie tylko miłośnicy biegówek. Przez tę wielką łąkę, wpisaną na listę zabytków, przebiegają biegacze, kończąc lub zaczynając trening, spacerują tu matki z maluchami w wózkach, przemykają rowerzyści, na ławkach przysiadają emeryci, a ostatnio na lodowisku kręcą się w kółko łyżwiarze. Na Równi Krupowej odbywają się też zawody dla szkół: biegi przełajowe, biegi narciarskie, zawody rowerowe. A nad wszystkim unosi się smog. Problem w tym, że łatwo go… przeoczyć. Przyjezdni, szczególnie z wielkich miast, gdzie nie ma domków jednorodzinnych, nie zdają sobie sprawy z zanieczyszczenia powietrza i nie łączą z nim chwilowego złego samopoczucia. Pracujący na parkingu przy Równi też nie widzą problemu, bo wdychając trujące powietrze przez 10 godzin dziennie po prostu nie czują, że coś nie tak. Niby wszyscy wiemy, że jest źle, ale łatwiej zbagatelizować tę wiedzę. Codziennie, patrząc z Cyrhli na leżące w kotlinie Zakopane, pocieszam się, że nad okolicznymi miejscowościami smog większy i czarniejszy. W końcu na tym zakopiańskim powietrzu spędzę co najmniej osiem godzin…

Całe szczęście coś zaczyna się zmieniać. Większość nieśmiało zaczyna mówić, że nie chce cierpieć przez mniejszość, z której kominów wydobywa się nieraz aż brunatnożółty dym. Lokalne media piszą i mówią o problemie. Powstał Podhalański Alarm Smogowy. Pora, by zakopiańskie i nowotarskie władze, ale też rady każdej gminy w powiecie tatrzańskim uświadomiły sobie, że zanieczyszczone do tego stopnia powietrze, to najzwyczajniej w świecie straty finansowe. Bo ludzie w Polsce zaczynają mieć dość brudnego powietrza, tak jak wszędobylskich, nielegalnych i nachalnych reklam. Mamy nadzieję, że znajdzie się w nas wszystkich mądrość i odwaga, by zawalczyć o to, czym oddychamy. Że palenie najgorszej jakości paliwem będzie społecznie piętnowane. Że na Podhalu powstanie transport publiczny z prawdziwego zdarzenia. Że pod Tatry nie trzeba będzie przyjeżdżać samochodem, bo będzie szybka kolej. I że wtedy wrócimy z Nocnymi biegówkami na Rówień Krupową w samym sercu czystej stolicy Tatr.

rówień
Źródło: https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.anddev.polishairpollution