Zakopiańskie eko-wyzwanie

Wzięliśmy z Łucją udział w Eco Challengerze - spotkaniu aktywistów, blogerów i dziennikarzy zajmujących się zagadnieniami ekologii, zrównoważonego rozwoju oraz ekologicznego stylu życia.  

Pierwsza edycja Eco Challenger’a odbyła się w Zakopanem 9-11 marca 2018 r. Zorganizowała ją Tatrzańska Izba Gospodarcza. Prezes Izby Agata Wojtowicz nie tylko wspiera i reprezentuje przedsiębiorców, ale bierze też udział w najważniejszych inicjatywach społecznikowskich dotyczących naszego miasta. To ona, (przy naszym dużym udziale) przez kilka lat zabiegała o utworzenie parku kulturowego na Krupówkach, po wprowadzeniu którego najważniejszy deptak Podhala przestał straszyć wszechobecnymi, koszmarnymi reklamami. Ona jako pierwsza wsparła naszą kampanię Pociąg-autobus-góry, w której wywalczyliśmy rozpoczęcie przygotowań do budowy linii kolejowej Podłęże-Piekiełko. Obecnie główną troską Pani Agaty jest czyste powietrza.

Spotkanie rozpoczęło się od warsztatów, podczas których dyskutowaliśmy o jakości powietrza. Dla niektórych uczestników było to pierwsze spotkanie z wiedzą naukową o przyczynach zanieczyszczenia powietrza. Omawialiśmy też działania, które są już realizowane na poziomie samorządów oraz o oczekiwaniach w stosunku do rządu. Jednym z wniosków jest konieczność przywrócenia zlikwidowanych w 2004 r. ogólnopolskich norm jakości węgla. Podczas dyskusji zwracaliśmy z Łucją uwagę na problemy narciarzy biegowych w związku z ocieplającym się klimatem i coraz mniejszymi szansami na popularyzację biegówek w Polsce. Podzieliłem się również jednym z najważniejszych polskich problemów transportowych – czyli koniecznością odbudowy systemu powiatowych linii autobusowych, bez których praktycznie każdy mieszkaniec wsi jest zmuszany do przesiadki do samochodu, a turysta-narciarz skazany jest na podróżowanie samochodem.

Po warsztatach zaplanowano spotkanie z zakopiańczykami i ich pasjami. Goście spoza Podhala później przyznawali, że nie spodziewali się w naszym mieście tylu fascynujących i kreatywnych osób. Narciarzy zaciekawiło wystąpienie Mateusza Mroza, który opowiadał o swoim projekcie Skitourowe Zakopane. Dla aktywnych sportowo niezwykle ożywcze było wystąpienie Benity Kopackiej, podhalańskiej krzewicielki treningu naturalnego, czyli nietypowego sposobu ćwiczeń, będącego doskonałą alternatywą wobec siłowni. Na organizowane przez nią treningi chodzi Łucja i twierdzi, że są doskonałym przygotowaniem do biegówek.

Drugiego dnia czekała nas wycieczka po niekomercyjnym Zakopanem. Odwiedziliśmy między innymi Willę Koliba (oddział Muzeum Tatrzańskiego), gdzie można zobaczyć meble wyprodukowane przez Stanisława Barabasza, pierwszego polskiego narciarza znanego z imienia i nazwiska. W programie była też wycieczka kolejką linową na Kasprowy Wierch. Zdobywanie tego szczytu opisywałem już w tym roku we wpisie o zjeździe telemarkiem na nartach backcountry. Tym razem mieliśmy trochę czasu, by posiedzieć w restauracji znajdującej się w górnej stacji kolejki. Odkryliśmy tam sklepik z pamiątkami, w którym można kupić przepięknie zaprojektowane (najczęściej przydatne narciarzom) rzeczy, z których większość ma metkę Made in Poland, co w naszych czasach jest już rzadkością. My w prezencie dostaliśmy taki oto narciarski kubek:

Mimo, że mieszkamy w Zakopanem, skorzystaliśmy z Łucją z okazji, by przenocować w Willi Malinowa, przyjemnym i kameralnym pensjonacie spełniającym wyśrubowane wymagania do otrzymania certyfikatu Eco Zakopane. Niezwykle nas cieszy, że lista hoteli i pensjonatów, dla których troska o środowisko naturalne jest ważna, zaczęła się wydłużać.

Z uczestników forum szczególną uwagę zwróciliśmy na Piotra Maksyma z Lublina, który zamierza zdobyć 28 polskich szczytów i zjechać z nich na … snowboardzie w ciągu 7 dni. Celem przedsięwzięcia jest pozyskanie środków od sponsorów na wyposażenie 150 szkół i przedszkoli w oczyszczacze powietrza. Kto wie, może potowarzyszymy mu w zdobywaniu i zjeżdżaniu z któregoś ze szczytów?

Piotr Manowiecki
fot. na górze: Tatra Foto