Czego backcountrowicz nauczy się od kozic

Czego backcountrowicz nauczy się od kozic

Kozica to jedno z najbardziej charakterystycznych zwierząt mieszkających w Tatrach. Nic zatem dziwnego, że jest symbolem polskiego Tatrzańskiego Parku Narodowego i słowackiego Tatranského Národného Parku. Swego czasu zdobiła też blachę przewodników tatrzańskich (obecnie zastąpiona wizerunkiem Mnicha). Nam jednak najbardziej przypadła do gustu jako… nauczyciel narciarzy backcountry. Szczególnie jeśli chodzi o wyposażenie. Zapewne wiecie (z teorii i z praktyki), że na narciarską wycieczkę najlepiej ubrać się trójwarstwowo. W taki właśnie sposób natura przyodziała kozice. Ich gęsta, zimowa sierść składa się z trzech warstw. Co więcej, każdy włosek ma wewnątrz kanalik wypełniony powietrzem, który izoluje lepiej niż polarowa lub puchowa kurtka. Racice kozic dzięki ostrym krawędziom działają jak raki (obowiązkowe wyposażenie w każdym plecaku podczas wycieczki w Tatry), a skóra rozpięta między piętkami racic zastępuje rakiety śnieżne (w naszym przypadku narty). Czego jeszcze możemy nauczyć się od kozic? Że podczas przygotowań do sezonu powinniśmy pamiętać o górskim treningu, odpowiedniej zielonej diecie (pięć porcji warzyw i owoców) i… odpoczynku. Jedyne, czego nie zalecamy, to naśladowanie przez panów samotnictwa capów – zwłaszcza gdy partnerka marudzi przed stromym i wąskim zjazdem.

Kozice z poniższych zdjęć spotkaliśmy w lipcowy wieczór, na popularnym szlaku z Kopy Kondrackiej na Kasprowy Wierch. Zdecydowanie najwięcej mieszka ich jednak w dzikich i mało uczęszczanych Tatrach Bielskich, leżących całkowicie po słowackiej stronie. Zeszłoroczne jesienne liczenie kozic w Tatrach wykazało, że jest ich prawie 1200 sztuk, czyli najwięcej od lat 50. XX wieku, gdy zaczęto prowadzić liczenie. Nie zawsze było jednak tak dobrze. W 1999 roku zanotowano po polskiej stronie jedyne 69 osobników, a w całych Tatrach 250. Przypomnijmy, że kozica jest gatunkiem chronionym. Choć na nartach backcountry nie zapuścimy się tak wysoko jak na skiturach, pamiętajmy, by nie zbaczać z wyznaczonych zimowych szlaków. Niewiele trzeba, by wystraszyć kozice (dodatkowo w zimie kozy są ciężarne), a każda ucieczka zmniejsza ich szanse na przetrwanie. Dbajmy też o bezpieczeństwo – akcja ratunkowa TOPRu z wykorzystaniem śmigłowca wywołuje paniczną reakcję u wszystkich zwierząt żyjących w Tatrach.

Więcej o kozicach możecie przeczytać w świetnie napisanej (choć już ciężko ją kupić) książeczce Filipa Zięby i Tomasza Zwijacza-Kozicy Capy, kozy i koźlęta, czyli prawie wszystko o kozicach (Wydawnictwa TPN, 2004). Podstawowe informacje znajdziecie zaś w Przewodniku przyrodniczym po Tatrach Polskich Tomasza Skrzydłowskiego (Wydawnictwa TPN, 2013)